Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
12:35
Wielokrotnie słyszałem teksty typu: " młodość ma swoje prawa"," najlepiej wyszaleć się za młodu" i tym podobne. Wszyscy dookoła chodzą do klubów, barów, czy na domówki. Wszyscy chcą się bawić, podczas gdy ja nie czuję takiej potrzeby, co więcej, nie mam na to ani trochę ochoty.
Nie mam też ochoty pieprzyć się z nieznajomą osobą, czy chociażby koleżanką. Co niestety wiele osób również uważa za formę zabawy.
A ja tego wszystkiego nie rozumiem.
Czy faktycznie nie chcę się bawić tak jak oni wszyscy czy po prostu z jakiegoś powodu ukrywam tę chęć przed samym sobą? Może nie tyle co ukrywam, co w jakiś sposób odpycham od siebie każdą możliwość, okazję do zabawy.  Czy coś jest ze mną nie tak, czy wręcz przeciwnie, wszystkie moje pragnienia, które są całkowicie rozbieżne z pragnieniami wszystkich wokoło, są w porządku wobec mnie i innych ?

Nawet teraz, pisząc to czuję, że tego nie chcę z całych sił broniąc się przed zaproszeniem do klubu.
Czasami pojawia mi się ochota wyjścia do ludzi, pobawienia się jak reszta, życia w normalny sposób, jak większość. Jednak po kilku minutach spędzonych w jakimkolwiek towarzystwie po prostu mam dość i stwierdzam, że to była zła decyzja. O wiele bardziej wolę siedzieć w domu, poczytać książkę albo przespacerować się po mieście późną nocą. Czuję jakbym tracił szansę na młodość i zabawę, jednocześnie nie żałując tej utraty.
Reposted fromnadmiarweny nadmiarweny

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl